A mogliśmy to z Dorotą widzieć... Niestety tylko slyszeliśmy stojąc przed bramą prowadzącą na plytę. Byly trzy takie bramy, ale tylko naszej durna obsluga nie potrafila przez dobre 15-20 minut otworzyć. No i wlaśnie tak nie trafiliśmy w Paryżu do PITu. :( Na dodatek byly jeszcze trzy oberwania chmury w czasie koncertu. Ale Bruce i TESB jak zawsze grali super :)
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.