|
Każdego roku wielu umiera przekraczając pustynie, góry, rzeki południowej granicy w poszukiwaniu lepszego życia. Tu śledzę drogę wstecz od ciała na dnie rzeki do człowieka kroczącego przez pustynię ku brzegom Rio Grande.
Brzegi Matamoros Przez dwa dni rzeka trzyma cię na dole Potem wznosisz się bezdźwięcznie do światła Mijasz place zabaw i puste dróżnicze budki Żółwie jedzą skórę z twoich oczu, więc pozostają one otwarte na gwiazdy
Twoje ubrania ustępują prądowi i rzecznym kamieniom Aż każdy ślad tego czym byłeś zniknie I rzeczy tej ziemi żądają By rzeczy niebieskie zrobiły tak samo Do widzenia kochanie, dziękuję ci za twoją miłość Spotkajmy się nad Matamoros Spotkajmy się nad Matamoros Spotkamy się nad brzegami Matamoros Przez rzeki kamieni i dna dawnych oceanów Idę w sandałach ze sznurka, zmęczonym krokiem Moje kieszenie pełne piachu, usta pełne zimnego kamienia Blady księżyc otwiera ziemię do kości Tęsknię kochana za twoim pocałunkiem, dziękuję Bogu za twoją miłość Dotyk twoich palców Spotkajmy się nad Matamoros Spotkajmy się nad Matamoros Spotkamy się nad brzegami Matamoros Twoje słodkie wspomnienie nadchodzi z wieczornym wiatrem Śpię i śnię o tym, że trzymam cię znowu w moich ramionach Światła Brownsville świecą nad rzeką Pożegnalne dzwony krzyczą i zanurzam się w mulistej czerwonej Dotyk twoich palców Spotkajmy się nad Matamoros Spotkajmy się nad Matamoros Spotkamy się nad brzegami Matamoros Spotkajmy się nad Matamoros Spotkajmy się nad Matamoros Spotkamy się nad brzegami Matamoros
|