Krok do przodu
Obudziłem się tego poranka, w domu było zimno Sprawdziłem piec - nie rozpalony Wyszedłem z domu, wskoczyłem do swojego starego Forda Odpalam silnik, ale się nie kręci Daliśmy sobie ostatnio nawzajem parę trudnych lekcji Ale niczego się nie uczymy Jesteśmy tą samą smutną historią, taka jest prawda Jeden krok do przodu, a dwa w tył
Ptak na drucie na zewnątrz mojego pokoju w motelu Ale nie śpiewa Dziewczyna ubrana na biało przed kościołem, w czerwcu Ale dzwony kościelne nie dzwonią Siedzę dziś wieczór tu, w tym barze Ale jedyne o czym myślę, To to, że jestem tą samą starą historią, tym samym starym występem Jeden krok do przodu, a dwa w tył Wciąż to samo, noc po nocy Kto nie ma racji, kochanie, a kto ma Kolejna walka i trzaskam drzwiami Kolejna bitwa naszej brudnej wojenki Gdy patrzę na siebie, nie widzę Mężczyzny, którym chciałem być Gdzieś w tym kursie ześlizgnąłem się ze szlaku I nagle poruszam się jeden krok do przodu, a dwa w tył Po drugiej stronie baru jest dziewczyna Odbieram wiadomość, którą wysyła Mmm, nie wygląda specjalnie na mężatkę A ja, kochanie, cóż, ja udaję Zeszłej nocy śniło mi się, że trzymam cię w swoich ramionach Muzyka grała bez końca Tańczyliśmy tak długo, aż wieczorne niebo poczarniało Jeden krok do przodu, a dwa w tył
|